Main Contents

Szybko i polemicznie z Martą Klimowicz

nrafal @ styczeń 29, 2008

Kategoria: Co w sieci piszczy...

Na TechNoBlogu ukazał się właśnie artykuł o Projekcie Chanology.

W skrócie: “chanolodzy” to nieformalna raczej grupa społeczna, przedstawiająca się jako Anonim, walcząca z kościołem scjentologów. Jej polem działań jest Internet, a metodą - filmy na YouTube, ataki na strony scjentologów i tym podobne. Polecam zresztą ten filmik (za Martą):

Marta Klimowicz rozważa ten projekt w aspektach “partyzantki XXI wieku”, zwracając uwagę na to, że po raz pierwszy tak skonstruowana grupa osiąga takie sukcesy. Ja natomiast niespecjalnie widzę różowo przyszłość takiego sposobu organizowania.

Czy może inaczej - jeśli tak mają wyglądać ruchy społeczne przyszłości, to ja dziękuję. Abstrahując od ideologii scjentologów, taki zbiór metod budzi co najmniej wątpliwości.

  • Pierwsze: atmosfera filmów raczej nie skłania do walki na argumenty
  • Drugie: nie ma z kim dyskutować
  • Trzecie: anonimowy tłum niesie więcej zagrożeń niż korzyści

Nie chce mi się wierzyć, że za tym wszystkim nikt nie stoi. Może nie jest to formalna hierarchia, ale z pewnością jest grupa osób “zapalnych”, którzy akcją kierują. Nadawanie temu pozorów anonimowości sprawia, że wydaje się, że są to poglądy zbiorowe wielu osób. Tymczasem jest to łatwa i przyjemna droga do manipulacji. Jak to fajnie brzmi - jesteśmy potężnym tłumem. Anonim nie wybacza. Anonim nie zapomina. Ale kim jest anonim? Dlaczego decyduje się walczyć w ten sposób z jakimś kościołem?

Nie przekonuje mnie fakt, że skanalizowana w ten sposób anonimowość służy tu do dobrych celów. Ja widzę raczej owczy pęd i manipulację. Ktoś za tym stoi i ten ktoś wykorzystuje fakt, że ludzie może i wykopią, diggną, dorzucą do delicji, ale raczej bezrefleksyjnie. Umiejętnie kierując drobnymi działaniami potrafi je nakierować na jeden wspólny cel. Może to i być niszczenie stron neonazistów. Ale równie dobrze może to być przetarcie szlaków dla faszystów, których na świecie wbrew pozorom jest mnóstwo. I czy oni właściwie w ten sposób nie działają? Dlaczego chanolodzy są fajni, bo coś wspólnie chcą zniszczyć, a neonaziści już nie tacy, choć metody podobne? Też nie wiadomo kto, gdzie i jak dokładnie, a jednak co stronę policja zamknie, to ktoś ją gdzieś znów otworzy. Anonim. Ja się takich anonimowych tłumów boję. I ludzi, którzy takimi tłumami potrafią pokierować.

Wyszło dosyć histerycznie, ale jak z pasją, to z pasją ;) I już na spokojnie - może nie mam zbyt wielkiej wiary w ludzi, ale nie sądzę, żeby tak sterowane grupy mogły zrobić coś ciekawego. Nie z takim celem i nie z takimi metodami. Nie tędy droga.

Komentarze: 20

  1. MyAvatars 0.2 Conrados styczeń 29, 2008 @ 2:06 po południu

    Efekt jest taki, że mówiąc o Chanologach mówi się też o Scjentologach. Może to nie przypadek?

  2. MyAvatars 0.2 nrafal styczeń 29, 2008 @ 3:39 po południu

    No, bez przesady, aż takiej teorii spiskowej nie wietrzę :)

  3. MyAvatars 0.2 tu-166 luty 2, 2008 @ 11:50 przed południem

    Problem w tym, że Scjentolodzy w USA dysponują potężnym zapleczem finansowym i stać ich na armię wysoko się ceniących prawników. Biorąc pod uwagę specyfikę Amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości stawanie naprzeciw scjentologów “z otwartą przyłbicą” to kopanie się z koniem.

  4. MyAvatars 0.2 pwrzosin luty 2, 2008 @ 12:58 po południu

    Pytanie dlaczego miałoby się stawać naprzeciw jakiejkolwiek organizacji religijnej czy biznesowej.

    Przecież scjentologia jest całkiem dobrowolna, co więcej, żeby z niej korzystać należy zapłacić.
    To dużo uczciwsza forma rekrutacji niż chrzczenie nieświadomego niemowlęcia stosowana przez “sektę” przypadkowo dominującą w naszym pięknym kraju.

    Chanologia to zwykłe, godne potępienia chuligaństwo, ataki DDoS, spamowanie, i anonimowe obrzucanie błotem kogoś pozbawionego możliwości odpowiedzi.

    Co więcej te ataki na scjentologów dotykają nas wszystkich, bo w gruncie rzeczy są wymierzone w infrastrukturę sieciową. Dość wspomnieć, że już jakieś liceum w Holandii zostało ofiarą DDoS, bo jakiś Anonim pomylił cyferki w adresie IP który miał należeć do kogoś wyznającego scjentologię.

    BTW mnie też można pospamować, co prawda nie jestem scjentologiem, ale używam np. wykresów organizacyjnych i statystyk, tak jak zalecają materiały scjentologii.
    Dla mnie oni są po prostu firmą szkoleniową z otoczką religijną i mają pełne prawo do działania zarówno jako ruch religijny jak i zwyczajny biznes. W przeciwieństwie do starych religii nie ma wątpliwości że nie uzyskali tego prawa siłą.

  5. MyAvatars 0.2 Black_Soap luty 2, 2008 @ 1:01 po południu

    4chan nie raz pokazal pazury. Tam nie ma lidera, a raczej kazdy jest swoim liderem. Jest cel a chanowcy maja bardzo dobre metody niszczenia oponentow. Pozdrawiam

  6. MyAvatars 0.2 David luty 2, 2008 @ 4:33 po południu

    Mylisz sie Marto.

    W momencie, gdy ktos ci mowi jak masz zyc, kim byc, co wyznawac, w co wierzyc, jak postepowac , a ty mowisz NIE!… rodzi sie w tobie Anonymous.

    Anonymous to dusza internetu, wolny glos ludzi, nieobawiajacych sie przyznac do tego kim sa, czego pragna, co ich niepokoi.

  7. MyAvatars 0.2 nrafal luty 2, 2008 @ 7:44 po południu

    @David: ale ja jestem Rafał, nie Marta :)

  8. MyAvatars 0.2 Anonymous luty 2, 2008 @ 8:51 po południu

    Przepraszam, ale cały wpis to jest po prostu totalne niezrozumienie *chanów i ich społeczności. Nie, że potępiam, nie są to miejsca dla każdego (może i dobrze, choć patrząc na publiczne miejsca w internecie, te są naprawdę jednymi z sensowniejszych) ale wartość merytoryczna tekstu i zwłaszcza wartość poznawcza stawianych przezeń pytań jest przez to zerowa.

    > W skrócie: “chanolodzy” to nieformalna raczej
    > grupa społeczna, przedstawiająca się jako
    > Anonim, walcząca z kościołem scjentologów.

    Przekłamanie. Anonymous to Anonymous i nie jest definiowany przez to, że akurat teraz jakaś ich część walczy sobie z kościołem scjentologów.

    > po raz pierwszy tak skonstruowana grupa osiąga
    > takie sukcesy. Ja natomiast niespecjalnie widzę
    > różowo przyszłość takiego sposobu organizowania.

    Nie po raz pierwszy. Po prostu po raz pierwszy rzucili się na cel o takiej skali. Mentalność Anonima i społeczności *chanowe istnieją już parę lat i nic nie wskazuje na to, żeby nagle miały przestać czy złagodnieć. No do cholery, w Japonii, skąd pomysł się wywodzi, jest to już integralna część kultury masowej, a 2channel to największe i najbardziej opiniotwórcze forum internetowe chyba nawet w skali całego świata (choć oczywiście post-4chanowy Anonim nie jest dokładną kopią japońskiego 2channelowca).

    > Pierwsze: atmosfera filmów raczej nie skłania do
    > walki na argumenty
    > Drugie: nie ma z kim dyskutować

    Ależ nikt nie zamierza walczyć na argumenty i nawet nie udaje, że chce.

    *chany są słynne z tego, że z osobami, które świadomie czy też przez własne zaślepienie kłamią i fałszują rzeczywistość, nikt tam nie dyskutuje. (To jest jeden z głównych powodów, dla którego miejsce to ściąga ludzi, którzy mają dość tradycyjnych forów internetowych.) A taką właśnie opinię wyrobili sobie w świadomości Amerykanów scjentolodzy.

    > Ale kim jest anonim? Dlaczego decyduje się
    > walczyć w ten sposób z jakimś kościołem?

    Kim - to już ci parę osób powiedziało. Dlaczego? Najprawdopodobniej dla przyjemności. (Uwaga, to ostatnie zdanie to kluczowa część posta.)

    > Dlaczego chanolodzy są fajni, bo coś wspólnie
    > chcą zniszczyć

    Ależ nikt nie twierdzi, że są fajni, zwłaszcza nie oni sami.

    A dlaczego nie są tacy, jak naziści? Mentalność Anonima to mentalność osoby krytycznie patrzącej na świat, samodzielnie myślącej, nie znoszącej wąskiego światopoglądu, sztucznego patosu, obłudy, zakłamania. Anonimem manipulować się nie da. Można go podburzyć, jak każdy tłum, ale tylko na krótką metę, jeśli będą za tym stały fałszywe intencje, ukryty cel, próba szybko obróci się przeciwko podburzającemu.

    Być może ktoś za całą akcją stoi, być może całość jest tylko dalece posuniętą prowokacją. Podstawowy krytycyzm wymaga, żeby brać pod uwagę taką możliwość. Ale wiem jedno. Gdyby ktoś próbował za pomocą Anonima zaatakować np. jakąś instytucję charytatywną, pies z kulawą nogą by mu nie pomógł. Ludzie otwarci i uczciwi nie mają się czego bać. Czy jesteś jednym z nich, musisz sobie odpowiedzieć sam.

  9. MyAvatars 0.2 nrafal luty 3, 2008 @ 12:48 przed południem

    mam wrażenie, że myślę samodzielnie, a jednak nie czuję w sobie mentalności Anonima. Co do wartości poznawczej tekstu, to nigdy nie aspirowałem do bycia wikipedią i aspirować nie zamierzam (wolę być chickipedią ;))
    W dalszym ciągu nic mi się w tej społeczności, o której piszesz, nie podoba. Zwłaszcza jakoś nie dostrzegam jej opiniotwórczości…

  10. MyAvatars 0.2 k luty 3, 2008 @ 2:12 przed południem

    zalosny ten filmik i nudny jak ch*j
    cruise napewno nasra w gacie ze strachu jak to zobaczy
    poza tym autor bloga chyba pomylil slowo “polemika” z “wypociny”

  11. MyAvatars 0.2 Anonymous luty 3, 2008 @ 4:00 przed południem

    Ech, naprawdę niczego nie rozumiesz i chyba zrozumieć nie chcesz. Najbardziej zdumiewa mnie twoje przekonanie, że chcę cię przekonać do polubienia czegokolwiek. Anonima nie obchodzi przecież, co o nim myślą inni, inaczej nie byłby anonimowy. Możesz się nim brzydzić, tak jak brzydzi się on samym sobą - ale czy nie lepiej robić tego z powodów realnych, nie w wyniku własnej niewiedzy i wynikających z niej błędnych domysłów i uprzedzeń?

    Opiniotwórczości 2channelu zaś nie możesz przecież dostrzegać, bo nie mieszkasz w Japonii. To już jest zwyczajny brak zrozumienia tekstu pisanego, no ale nie potępiam z racji późnej godziny i, jak się mogę domyślać, wszystkiego, co jest konsekwencją imprezowania w sobotnią noc.

    Anglojęzyczne *chany z kolei od zawsze były z zasad samych niszowe, choć niszowość ta od jakiegoś czasu już jest tylko pozorna. Pierwszy nie-jednostkowy przejaw ich rzeczywistego oddziaływania poza internet możemy właśnie obserwować. Zapewne nie ostatni, choć mocno wątpliwe, czy tak zorganizowane akcje będą się często powtarzać. Anonim jest leniwy.

  12. MyAvatars 0.2 nrafal luty 3, 2008 @ 11:10 przed południem

    Niezwykle staram się zrozumieć, jednak zręcznie wplatane złośliwości pod moim adresem skutecznie mnie od tego odstręczają.

  13. MyAvatars 0.2 Anonymous luty 3, 2008 @ 2:56 po południu

    Nie byłem złośliwy. Nie rozumiem, jak złośliwością może być zwrócenie komuś uwagi, że czegoś nie rozumie, coś źle przeczytał, że nie widzę w jego odpowiedziach chęci porozumienia czy choćby dyskusji. Jeśli rozmowa z tobą wymaga fałszywej grzeczności i przemilczania faktów, które mogą cię urazić, to rzeczywiście - nie masz mentalności Anonima. I może na tym poprzestańmy.

  14. MyAvatars 0.2 Fanatyk luty 3, 2008 @ 4:37 po południu

    Nie można “źle zrozumieć” - można zrozumieć niezgodnie z wolą przekazującego wiadomość ale nie “źle”.
    To tyle w tej filozoficzno-durnej dyskusji. :]

  15. MyAvatars 0.2 gall_anonim luty 5, 2008 @ 2:44 przed południem

    Owczy pęd? Manipulacja?
    Nie.. my robimy to ‘4 teh lulz’..

  16. MyAvatars 0.2 maestro luty 15, 2008 @ 12:18 po południu

    Dlaczego usunięto ten plik video… ze strony gazety Wyborczej zresztą też… hę ?

  17. MyAvatars 0.2 nrafal luty 15, 2008 @ 4:31 po południu

    @maestro: nie ja go usunąłem, tylko serwis YouTube i do nich proszę kierować uwagi ;)

  18. MyAvatars 0.2 AnonymousLegion październik 27, 2008 @ 7:19 przed południem

    Jestem Polakiem urodzony poza Polską i jestem “Anonymous”. Ja mieszkam w U.S.A i walce z Sjentologiom.

    Bardzo prosze by każdy Polski Anon co jescze walczy z tym oszustwem nazwanym Sjentologia, by Poszedł na strone whyweprotest.net i z kontaktowal sie z facetem “RSK”.

    Facet jest ruwniesz “Anon” i szuka kontaktu z Polskimi Anonymous.

    RSK jest Polakiem i ta strona internetowa jest czejsc Chanology.

  19. MyAvatars 0.2 AnonymousLegion październik 27, 2008 @ 7:29 przed południem

    Pan Borys Sielicki-Korczak mjał tyle do powiedzenia:

    http://www.youtube.com/watch?v=_4-OPYI1rq8

    Jeszce raz prosze by każdy Polski Anon Poszedł na strone whyweprotest.net i z kontaktowal sie z facetem “RSK”.

  20. MyAvatars 0.2 Anonymous czerwiec 11, 2009 @ 9:48 po południu

    We did it for the lulz!

Dodaj komentarz

Sblam! Antyspam


Feed