Po co pisać bloga?
nrafal @ kwiecień 16, 2008
Kategoria: Co w sieci piszczy..., Refleksje
Takie pytanie ostatnio mi się nasunęło. I od razu zaznaczam, że rozważam je w kontekście osobistym, nie jakimś abstrakcyjno-ogólnym.
Kiedy jakieś pół roku temu zaczynałem pisać tego bloga na poważnie, miałem dosyć spójną koncepcję. Imponował mi Riddle, czy Tomek Karwatka, którzy blogami pokazali swoją “eksperckość”. Pomyślałem: “świetny pomysł!” i założyłem bloga, na którym chciałem publikować tutoriale, porady i inne tego typu wspaniałe nauki.
Niewiele z tego wyszło, bo prędko zorientowałem się, że pisanie o sprawach technicznych ani mi dobrze nie idzie, ani nie pasjonuje. Odkryłem, że najfajniejsze dla mnie w blogowaniu są dyskusje. Parę takich dyskutujących wpisów nawet popełniłem, przeważnie nie specjalnie odkrywczych. I kiedy tak już sobie myślałem, że będę pisał o sprawach “bieżących”, doszedłem do wniosku, że to też nie jest specjalnie interesujące. Nie mam ambicji na polski techcrunch, zaparcia hazana, doświadczenia reuptake’a. Nie potrafię też pisać bloga tematycznego jak fanatyk. Słowem, jestem w kropce i nie bardzo wiem co z tym fantem zrobić.
Zastanawiając się nad tym problemem doszedłem do wniosku, że forma blogu mi nie wystarcza, a w każdym razie nie do końca. Praktycznie każdy ma teraz swój internetowy dzienniczek w Web2.0-wym światku, a w zapomnienie odchodzą - niestety - strony domowe. I to jest moja ambicja - pod tą domeną postawić stronę domową z prawdziwego zdarzenia, której blog byłby co najwyżej jakąś częścią. Bo, na dobrą sprawę, nie każdy musi blogować, prawda?
Nie wyrzucajcie mnie z RSS’ów, bo pewnie zanim zrealizuje swój pomysł, to dużo czasu upłynie. A póki co dalej mam zamiar brać udział w dyskusjach, jeśli tylko znajdę taką, w której mój głos może być coś wart ;)




Widzę, że nie tylko ja mam takie przemyślenia. Nawet blipnąłem http://www.blip.pl/tags/blog_for_fun
Nie martw się, ja też przechodziłem niejednokrotnie przez brak weny twórczej do pisania kolejnych wpisów na blogu ;)