Main Contents

Democamp - relacja

nrafal @ czerwiec 26, 2008

Kategoria: Co w sieci piszczy...

Dla osób niezorientowanych - w dniach 24-25.06 obył się trzeci ogólnopolski Barcamp, pod nazwą Democamp. Bawiliśmy się w Szczyrku, w ośrodku Zagroń. Dyskutowaliśmy, słuchaliśmy prezentacji i integrowaliśmy się.

Dzień pierwszy

Dotarłem do Szczyrku około 13.30, więc prosto na obiad ;) We wspinaczce pod górkę na której znajdował się ośrodek pomógł mi ubik, podwożąc kawałek, za co jestem mu szczerze wdzięczny, bo już dawno w górach nie byłem i kondycja nie taka znowu idealna. Ośrodek zrobił świetne wrażenie i rzeczywiście był na poziomie. Tu należy się docenienie roli PTI, które w tym samym czasie miało tam swoją Górską Szkołę Informatyki. Jestem świadomy faktu, że bez nich musielibyśmy gościć się w pewnie nieco skromniejszych warunkach.

Między obiadem, a najważniejszym punktem programu, czyli ogniskiem odbyły się prezentacje, jak to zazwyczaj na barcampach bywa. Cóż, musimy mieć jakąś wymówkę, a łatwiej przekonać rodzinę słowami “Jadę na merytoryczną konferencję, na której wysłucham arcyciekawych prezentacji, które przyczynią się do mojego zawodowego rozwoju” niż “Jadę na imprezę do Szczyrku, na której mam zamiar poznać ciekawych ludzi i do późnej nocy gadać o sieci” ;). Co oczywiście nie znaczy, że prezentacje ciekawe nie były - posłuchaliśmy trochę o etyce, ergonomii pracy, marketingu aplikacji internetowych, prawie, enterprise 2.0 i mobilnej telewizji. Emil uraczył nas krótką historią o tym, że powinniśmy czasami schować nasze ego do kieszeni, jeśli chcemy jakoś dożyć do późnych lat nie wykańczając się pracą.

Po prezentacjach nadszedł czas na to, co tygrysy lubią najbardziej - czyli ognisko. Dzięki agencji Insignia nie w gardłach nam nie zaschło podczas interesujących dyskusji.

Szczerze mówiąc, trochę bałem się tego, że podczas imprezy będziemy rozmawiać wciąż o Internecie, startupach, technologiach, branży itp., ale szybko okazało się, że chociaż łączy nas przede wszystkim sieć, to jednak nie jesteśmy hermetycznymi übergeekami i znamy też świat poza firewallem (uff…). Przy naszym stoliku było więc o relacjach damsko-męskich czy muzyce, a po części żywieniowej nasz stolik przeniósł się do podziemi aby rozwinąć swoje zdolności gry w ping-ponga. Gratulację dla bziuuma i kozy, którzy rządzili przy stole.

Dzień drugi

W związku z nocnym turniejem tenisa stołowego nie wybrałem się na wycieczkę na Skrzyczne. Trochę szkoda, jednak wizja pobudki przed szóstą napawała mnie przerażeniem ;). Dla chętnych był jeszcze basen, lub po prostu słodkie lenistwo do prawie południa.

Po leniwym (dla mnie) poranku przyszedł czas na unconfference, co brzmi dumnie, a w rzeczywistości sprowadza się do poprowadzenia kilku tematycznych dyskusji w mniejszych grupach. Ja dyskutowałem na tematy związane ze startupami, a do wyboru był jeszcze temat konwergencji (trudne słowo) i etyki blogerów. Niestety, etyka cieszyła się mniejszym zainteresowanie, mam nadzieję, że to z powodu atrakcyjności pozostałych tematów, a nie ogólnej ignorancji w tej kwestii.

Przebieg dyskusji skrupulatnie notowałem, więc na dniach można się spodziewać opracowania na blogu. Będzie to zbiór praktycznych uwag dla twórców nowych biznesów internetowych. Uwag tym cenniejszych, że dawanych przez doświadczonych praktyków, jak twórca Nozbe.

Michałowi też planuje poświęcić osobny wpis, bo to człowiek, któremu udało się osiągnąć ze swoją aplikacją sukces w USA, w dodatku na dość ciasnym rynku programów wspomagających zarządzanie czasem metodom Get Things Done. Takie success story i pozytywni bohaterowie są moim zdaniem nam bardzo potrzebni, bo pokazują, że można coś zdziałać nie mając za sobą milionowych kwot i ogromnego zaplecze.

Niestety, nie mogłem zostać na turnieju Pentaque, a szkoda, bo na pewno była świetna zabawa.

Prawdę mówiąc, nie wiedziałem, czego się spodziewać jadąc na Democamp. Wydawało mi się, że będzie więcej osób, jednak nie ilość, a jakoś się liczy. Maćka Popowicza nie było (a może ja nie widziałem, a gdzieś się czaił), ale byli za to inni, którzy mają na swoim koncie może mniej spektakularne osiągnięcia, ale równie ciekawe doświadczenia. Jak do tej pory to było najlepiej wydane 61 złotych w tym roku i z czystym sercem mogę polecić ogólnopolskie barcampy każdemu. Do zobaczenia następnym razem, może we wrześniu na plaży w sopocie?

Komentarze: 5

  1. MyAvatars 0.2 Dominik Koza czerwiec 26, 2008 @ 12:08 po południu

    Opiszę democamp (chciałoby się napisać #democamp) jeszcze dziś. No to może we wrześniu. :)

  2. MyAvatars 0.2 dwa dni #democamp | Reklama po korekcie czerwiec 26, 2008 @ 2:07 po południu

    [...] mam zdjęcia), galeria bziuuma, krótka relacja u Emila (będzie pewnie więcej) i dłuższa u Rafała. Warto również prześledzić blipy z tagu #democamp. Na koniec, raz jeszcze, dzięki dla [...]

  3. MyAvatars 0.2 opi czerwiec 30, 2008 @ 8:50 przed południem

    Kurcze, uciekła mi Twoja relacja. ;-( Ciekawe, czy uda mi się puścić trackbacka. :-)

  4. MyAvatars 0.2 nrafal czerwiec 30, 2008 @ 3:03 po południu

    Trzymam kciuki ;)

  5. MyAvatars 0.2 democamp » Organizatorska relacja z DEMOCAMPU lipiec 10, 2008 @ 4:33 po południu

    [...] nrafal.pl [...]

Dodaj komentarz

Sblam! Antyspam


Feed